pani_zamiec.serwis

Temat: [info]Miejsca gdzie można kupić konkretne odczynniki
Etanol się chowa - bo jakiś idiota może go wypić. Tyle.
A to że dichromian jest w szkołach to wiem. I to że stoi na wierzchu to głupota chemików starej daty którzy go nie uważają za toksyczny - co nie znaczy że nie jest.
To że miałeś go na łapie - gratuluje inteligencji - zarówno tobie jak i tej osobie co ci na to pozwoliła.
Co nie przeczy jego toksyczności - jest T+ bo dawka śmiertelna to 25mg/kg m.c. Czyli 1,5 grama i dorosły facet wącha kwiatki od spodu.
cyjanek ma 5mg/kg m.c..
Dichromian jest silne rakotwórczy - i to udowodnione wieloma badaniami naukowymi jest. Dlatego teraz już nawet do szkół ani na uczelnie go nie sprzedają - tak jak i benzenu- jest tego pełno - bo to dość nowe przepisy - a odczynniki w szkołach to mają z reguły po 20 lat.
To że go kupiłeś nie oznacza że zrobiłeś to legalnie - i to że sprzedajesz go na forum to też nie oznacza że jest to legalne.
Amfetamine i marihuane też możesz kupić - pewnie łatwiej niż dichromian - i to też nie znaczy że są legalne.
Źródło: brainiac.pl/viewtopic.php?t=624



Temat: Instytut Akwarystyki Morskiej [Kraków]
Proponuje z daleka od tego sklepu. Ryby łapane na cyjanek. Wszystkie zdechły po 2 tygodniach. Sprzedają bez kwarantanny a ja nie jestem z Krakowa aby tam codziennie czaić co słychać. 660zł w plecy. Nie dzwoniłem do nich, bo zaraz usłyszałbym że mam coś nie tak w akwarium. A mam lepsze parametry niż oni mieli kiedykolwiek.
Źródło: aqua-reef.pl/showthread.php?t=890


Temat: ***GRUDNIÓWKI 2010- czyli świąteczne maluszki***
Cytat:
Napisał ania_79 ....

Tosiu tylko nie dużo tych pestek (1-2 szt dziennie) bo zawierają o ile się nie mylę kwas pruski - cyjanek (w niewielkich ilościach - ale zawierają).
Ooo, o tym to nie wiedziałam.. :Hmmm...: Muszę doczytać jak to jest z tymi pestkami.. Ale ta wit B17, to dla mnie jakiś objawienie! Niestety koncerny farmaceutyczne nie mogą tego opatentować, bo to naturalna witamina jest i nie można wziąć jej sobie na wyłączność, więc nie opłaca im się robić reklamy tego i sprzedawać jako lekarstwa na raka.. Wolą zbijać kasę na chemii :( :(
Boże, na jakim świecie my żyjemy :( pół mojej rodziny zmarło na nowotwory.. ale ich nie leczono wit b17 bo na tym się nie zarobi kasy.. :mad::mad:
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=197379


Temat: kto siedzi obok ciebie .....teściowa
Co do teściowych to widząc po raz pierwszy cieniasa z kratką myślałem, że to z myślą o nich.

przychodzi facet do gazety
- chciałbym zamieścić nekrolog
- dobrze, ma pan do dyspozycji 10 słów
- a więc: "zmarła wczoraj moja teściowa Marysia, matka Krystyny"
- jeszcze ma Pan 3 słowa do wykorzytania, coś dopisać?
- "sprzedam Opla Astre"

Teściowa leży na łożu śmierci, powoli, ale miarowo oddycha, a przy łożu czuwa zięć. Nagle do pokoju wpada mucha, zaczyna sobie fruwać i brzęczeć, teściowa zaczyna wodzić wzrokiem za tą muchą, na co zięć mówi:
- Mamusia się nie rozprasza...

Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?

Mówi zięć do teściowej:
- Gdzie mama jedzie?
- Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi?

Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła, że wskoczy do studni i będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
Przyjechał pierwszy zięć. Teściowa buch do studni. Zięć podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem malucha z napisem "od teściowej dla zięcia".
Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem "od teściowej dla zięcia"
Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ"

Zięć po wizycie teściowej u lekarza pyta:
- Panie doktorze czy jest jakaś nadzieja?
- Niestety, to tylko zapalenie ucha środkowego.

Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
- Dzien dobry, przepraszam, ze pana niepokoje, ale zaszla pomylka
przy wczorajszym zakupie.
Taaak? A co sie stalo?
- Kupowal pan tymianek dla tesciowej, a my omylkowo wydalismy
cyjanek.
- No i jaka to róznica?
- Cztery piecdziesiat
Źródło: norcom.com.pl/nowe_forum/viewtopic.php?t=1838


Temat: [pytanie] Gdzie mogę znaleźć, kupić dane składniki..?? Pomoc
nie będę się z tobą kłócił o to co łykałeś a czego nie. Jak dla mnie to mogłeś nawet cyjankiem potasu leczyć kaszel.

W każdym razie bromiany są wpisane na listę T i prywatnym osobą nie sprzedają - przynajmniej legalnie.
Źródło: brainiac.pl/viewtopic.php?t=4537


Temat: LIKWIDACJA LABA - promocyjne ceny !
Tak jak już napisałem na SB likwiduje mojego laba.
W związku z tym sprzedaje wszystkie odczynniki i szkło po niskich cenach.
Wyjściowo sa to ceny katalogowe - w hurcie jestem skłonny do dużych obniżek nawet do 30-50%.

Oferta:

Nieorgana:

NH4Cl, (NH4)6Mo7O24, (NH4)2Cr2O7, (NH4)2S2O8, (NH4)2SO4 bezw.
Na2S, NaHSO3, Na2B4O7, Na2SO3, NaNO2, NaN3, wersenian sodu, NaClO4, NaBH4,
KMnO4, K2Cr2O7, K2CrO4, KBr, KCl, winian sodowo potasowy, żelazo i żelazi cyjanki potasu, KSCN, KClO3, KNO3,
Ca(NO3)2, Ba(NO3)2, Sr(NO3)2, MgSO4 bezw.,
CuSO4, CoSO4, NiSO4, Al2(SO4)3, SnCl2, MnSO4, AgNO3 i to dużo,HgCl2, FeSO4, CuSO4 bezw., Pb(NO3)2,
P4O10, CaO, Mg ( wiórki i pył), Ag 99,99%,Fe, Sn, Al wiórki, Na(kawałki w nafcie), MnO2, Ca wiórki, Zn kawałki, CuO,

NaOH, KOH, Ca(OH)2, LiOH NH3aq

Silicagel do kolumn chromatograf. 60A Merck


Organa:
kwas octowy 80%, bezwodnik octowy, kwas benzoesowy, szczawiowy, bezwodnik ftalowy, fenol, rezorcyna, pirogallol, wszelakie cukry(fruktoza, glukoza, ksylitol, galaktoza, skrobia rozp., laktoza, maltoza,), wanilina, kofeina, alanina, glicyna, jodoform, fluoresceina, aspiryna, luminol, p-dibromobenzen, wszelakie wskaxniki ( fenoloftaleina, oranż metylowy, czerwień metylowa i fenolowa, czerń eriochromowa T, mureksyd itd) ninhydryna, kwas askorbinowy, itd.


Jest tego znacznie więcej ale z głowy nie pamiętam wszystkiego więc pisać jak coś innego potrzebne.

Wszystko raczej w ilościach labolatoryjnych - wszystkie odczynniki cz. lub cz.d.a. Chempur, POCH, czasem Aldrich, Fluka itd.
Większość w oryginalnych opakowaniach. Których już teraz nie dziele na mniejsze porcje.



Ze szkła : wszelakie kolby - stożkowe, kuliste, miarowe, chłodnice do destylacji, nasadki destylacyjne, pipety, cylindty miarowe, gruszki i zaciągacze do pipet, termometry ze szlifem i bez, bagietki, wszelakie butelki na odczynniki ( sporo tych z nieb. zakrętkami simaxa), wkraplacze, rozdzielacze, wszelakie korki, łączniki, itd.

Fiolki z ciemnego szkła, i z PP, ependorfy, płytki TLC, sączki, lejki Schotta, mała i dokładna waga, czasza grzejna 250ml


Celowo nie podaje cen bo nie jestem w stenie tego teraz wycenić - prosta zasada im więcej tym większe upusty.


Koszt przesyłki pokrywa kupujący zgodnie z cennikiem PP.


Wszelkie info dotyczące zamówień, jak i gotowe zamówienia kierować albo na prv, albo gg, albo e maila.


gg: 13875880
e mail :
grzegorz_markiewicz1@wp.pl
Źródło: brainiac.pl/viewtopic.php?t=4868


Temat: Więzień 1-5
No w końcu zasiadłam znowu do tej dramy. Najwyższa porą ją dokończyć

Po 2 epie:
Ach! Scena z pistoletem w wiezieniu boska! No niby człowiek wie, ze wszystko się uda, a jednak bardzo emocjonująco do tego podchodzi.
Aghr. Tak jak powiedział Pon, w tym kraju nie można nikomu ufać, także jemu. No i facet wyda Keigo. Chociaż Wada nie jest lepszy. Niby reporterkę ochrania, ale także ją sprzedaje.
Co do Ambasadora, no facet po prostu chce odejść na emeryturkę i nie chce się już w nic mieszać. Złe wspomnienia z przeszłości ma... i dlatego nie wieży w niewinność Keigo.
No i żal mi tej przewodniczki. Ale jak tylko założyła kurtkę reporterki, to pewne było, że zaraz zginie. No i jeszcze oddała ten amulet ochronny.

Pp 3 epie:
Buuu... Keigo długo się nie nacieszył wolnością I jeszcze go tak urządzili
Ale ufać nie może nikomu Pon go zdradził, jeszcze na emocjach facetowi zagrał.
koniec Doi nie powiem, ciekawy.. ta cała akcja z cyjankiem.
Co do Wadu, nie wiem co o nim sądzić... niby jej pomaga ale i na nią donosi

Po 4 epie:
Japończycy zdecydowanie nie umieją mówić po angielsku! Ten ambasador strasznie gadał
Nieźle w kopali Ambasadora. Tak, niech se facet poczuje, jak kończą ci, którzy podskakują policji
No i Keigo zaczął rządzić w więzieniu ^^ Chłopak szybko się uczy
Kurcze... nadal nie mogę rozgryźć Wada. Jak już myślę, że jest po jednej stronie on przechodzi na drugą. No niech się w końcu zdecyduje

no i po ostatnim epku:
O jak bosko zrobił ich Keigo w konia ^^ Podobała mi się ta akcja w sądzie.
Hehe.. ale ten fałszerz fajnie mówił Komendanta też nieźle zrobił.
Ogólnie seria na duży plus. No i to ciepłe zakończenie, aż miło.
Źródło: hanakuor.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=1319


Temat: GeXeM opowiada... mocne kawały [18+]
Po latach spotkało się trzech przyjaciół z II LO im Jana Zamoyskiego w Lublinie. Chcąc, nie chcąc rozmowa zeszła na teściowe.
- Ja - mówi ten z IVd który skończył medycynę - załatwię gdzieś cyjanek i dodam ku*wie do kawy.
Ten po politechnice ( z IV c), zapodaje swój pomysł :
- Wezmę ku*wa pożyczkę, kupię starej pipie Renault Clio i przetnę przewody hamulcowe. Niech się rozwali na drzewie, suka.
Gość z klasy sportowej, którego losy rzuciły na AR, mówi :
- A ja kupię dwadzieścia tabletek Ibupromu, wezmą to wszystko do gęby, przeżuję, zrobię z tego kulę, wysuszę ją w mikrofali, i zostawię na stole w kuchni.
- Ale po co? - pytają koledzy
- Wejdzie ta stara raszpla do kuchni, zobaczy kulę i powie "Ale wielka tabletka Ibupromu". A ja wtedy wypadnę z łazienki i pierdolnę ją siekierą w plecy.


Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze
trzy na początek.
A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki
kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa,
wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka,
wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się
nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie
kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie
były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam!
SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali.
Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad
nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, spierdalaj, bo mi sępy płoszysz...

Aktualizacja.... prawdopodobnie za kilka dni.

Źródło: invisionize.pl/index.php?showtopic=3202


Temat: Targowisko i pieniążki w wersji 2.0
Ale trzeba to dostosować do rasy gracza, by okres ten nie był przeciągany. Jeżeli mogę ustawić gracza tydzien po ostatniej sesji niech tak będzie. Nie każdy gra nieśmiertelnym drowem któremu bez problemów można pozwolić na wędrówkę na drugi koniec świata w celu zakupów. Dodatkowo przy takiej opcji trzeba by odliczać postaci czy to racje żywnościowe czy też monety.


Nic nie trzeba odliczać, nic nie trzeba przeciągać. Nikt nie będzie leciał na drugi koniec świata po zakupy, bo są to jeno pospolite sklepy i towary dostępne niemal wszędzie. Nawet jeśli nie ma czegoś w mieście, w którym akurat jest, wystarczy, że przejdzie do innego miasta czy trafi na wędrowną karawanę gdzieś na trakcie. Jeśli między kończy sesje w ograniczonym mieście, a zaczyna następną w tym samym, po prostu nie może zakupić tego, czego sprzedaż w mieście fabularnie jest niemożliwa.
Regg te same problemy były w 1.0 i jakoś sobie radziliśmy. Nie ma co komplikować.

Spoko, mogę się zgodzić na jakieś słabe trutki na szczury

Na to nie potrzebny Czarny Rynek. Przykład słabej trucizny to dajmy na to wymyślony na miejscu: Jad bagiennego czerwia czy Wyciąg z korzenia Gnarelli. Nakładane na broń, przy zranieniu (i przejściu testu zatrucia) obniża testy związane z atrybutem Siły, Zręczności i Refleksu o 3. Coś tam może zanurzać myślenie dając minusy do Woli i Inteligencji.
Trucizny w takim wypadku traktowane są jako jakiś eksklusive, który gówno może tak na prawdę (te słabsze, pospolite) i jest jeno małym bonusem i czymś na wzór rzucenia klątwy na oponenta, np z pomocą dmuchawki przed walką.
Już nawet śmiertelne trutki w stylu cyjanku, cykuty, tojadu czy innego paskudztwa można by sprzedawać w komponentach magicznych, mogą się bowiem spokojnie pojawiać jako wymaganie w niektórych zaklęciach.

Czary rynek jest tak samo fabularnie uzasadniony jak uczenie się nowych umiejętności między sesjami. Do drugiego powinno się tak na prawdę znajdywać nauczyciela na sesji i poświęcać sporo czasu. Ale olewamy to bo w sesjach na forum nie możemy pozwolić sobie na takie zabawy.

I tak powinno być.

Czyli, śmiertelne trutki w cenie niesłychanie wielkiej. Zabijające przy zranieniu. Dla łowcy dostępne jako elemencik sesji. Wystarczy, że napotka odpowiednią roślinę, żabę, węża itp co w nieprzyjaznym świecie Sorii i lokacjach takich jak Palmagnus, czy Puszcza są na porządku dziennym. Zaś pozyskanie jadu z węża, żaby (rękawiczki ftw), czerwia czy innego zwierzaka nie są aż tak skomplikowane coby wymagały niesłychanej wiedzy. Truciznę z rośliny z kolei gdy wie się już jak pozyskać, nie grozi zbytnio żadnym niebezpieczeństwem. Z kolei złodziej znacznie więcej sesyjnego czasu poświęci coby w ogóle dorwać jakiegokolwiek sprzedawcę, u którego uzyska nowe wytrychy i jakąś słabą truciznę.


Każde osłabienie w tym systemie jest śmiertelne. Nawet te najsłabsze.

A teraz to już głupoty gadasz . Takie osłabienie działa zazwyczaj dopiero od drugiej tury walki, kiedy to już walka jest skończona. A jak zadziała wcześniej (dmuchawka) to i tak mniej to daje niżby zrobił celny rzut nożem.
Źródło: tal.webd.pl/viewtopic.php?t=1545